Enoch Heminger urodził się 30 czerwca 1835 roku w Londynie jako najstarszy syn Edwarda Hemingera, zamożnego bankiera o nienagannej reputacji, oraz jego żony Margaret. Dom Hemingerów był miejscem uporządkowanym i surowym. Edward wychowywał dzieci według zasad dyscypliny, traktując rodzinę jako strukturę podporządkowaną ambicji i społecznej pozycji. Wyraźnie faworyzował Enocha, widząc w nim inteligentnego i przewidywalnego następcę. Sam Enoch nie darzył ojca sympatią i postrzegał go jako człowieka brutalnego w obyciu, lecz nauczył się funkcjonować w narzuconych przez niego ramach. Margaret Heminger pozostawała osobą cichą i zdystansowaną, obecną w życiu rodziny głównie w sensie formalnym. Zmarła w 1850 roku.
Młodszy brat Enocha, Thomas, dorastał w cieniu ojcowskich oczekiwań i nie był w stanie im sprostać. W 1855 roku wstąpił do marynarki wojennej, traktując służbę jako sposób na opuszczenie domu. Zginął na morzu w wieku dwudziestu lat. Rodzina zachowała okres formalnej żałoby zgodnej z obyczajem i pozycją społeczną, jednak w domowym zaciszu wydarzenie to przyjęto bez emocjonalnych demonstracji.
W połowie lat pięćdziesiątych XIX wieku Enoch rozpoczął studia antropologiczne na Uniwersytecie Cambridge. Szybko zasłynął z niezwykłej łatwości przyswajania wiedzy i zdolności łączenia faktów. Prowadził swoje badania z drobiazgową skrupulatnością i bezkompromisowością, co przyniosło mu uznanie w środowisku akademickim, ale także grono rywali. Enoch nie przywiązywał do tego większej wagi - rywalizacja towarzyska była dla niego stratą czasu. Po ukończeniu studiów pozostał na uczelni jako wykładowca, znany z rzeczowego stylu pracy i braku zainteresowania akademicką polityką.
W 1863 roku zawarł małżeństwo z powodów praktycznych. Jego żoną była Elizabeth Whitcombe, która po ślubie przyjęła nazwisko Heminger. Rok później zmarła podczas porodu ich jedynego syna, Emanuela. Chłopiec przeżył i wychowywał się w atmosferze uporządkowanej dyscypliny. W 1865 roku zmarł Edward Heminger, pozostawiając Enochowi znaczny majątek i pełną niezależność finansową.
Emanuel dorósł, wyraźnie różniąc się temperamentem od ojca. Dziś jest człowiekiem empatycznym i nastawionym na pomoc innym. W dorosłym życiu wstąpił do Scotland Yard, gdzie obecnie pełni funkcję inspektora. Założył własną rodzinę, lecz ogranicza kontakt z ojcem do koniecznego minimum. Enoch pozostaje wobec tego obojętny, koncentrując się niemal wyłącznie na swojej pracy.
W styczniu 1882 roku, wracając z konferencji naukowej w Paryżu, znalazł się na statku, który uległ katastrofie po eksplozji w kotłowni. Jednostka zatonęła w krótkim czasie. Enoch znalazł się w lodowatej wodzie zimowej nocy. W stanie skrajnego wyczerpania dostrzegł sylwetki poruszające się pod powierzchnią - formy przypominające istoty morskie o niepokojąco ludzkiej budowie. Utracił przytomność i odzyskał ją dopiero na angielskim wybrzeżu, oddalonym o kilometry od miejsca katastrofy. Na piasku zauważył ślady przypominające ludzkie stopy o zdeformowanej, płetwiastej strukturze. Oficjalne raporty uznały jego ocalenie za cud, jednak wydarzenie to skłoniło go do rozszerzenia badań o zjawiska wykraczające poza dotychczasowe klasyfikacje.
W kolejnych latach Enoch związał się z lożami masońskimi, traktując tę przynależność pragmatycznie jako sposób budowania kontaktów i uzyskiwania dostępu do prywatnych archiwów, zakazanych manuskryptów oraz artefaktów pozostających poza oficjalnym obiegiem naukowym.
W 1890 roku dołączył do organizacji znanej jako Man of Letters, utworzonej przez grupę tajemniczych założycieli, wśród których znajdował się jego dawny masoński współpracownik Matthew Darkmoor. Członkostwo w tej strukturze otworzyło przed nim dostęp do rozległych zbiorów wiedzy dotyczącej tajemnych kultów, okultystycznych praktyk oraz relacji o bytach wykraczających poza ludzkie rozumienie.
W 1891 roku Enoch został poproszony przez Scotland Yard o konsultację w sprawie młodego mężczyzny twierdzącego, że uciekł z nieznanego kultu. Rozmowa była krótka, lecz pozostawiła po sobie trudne do zignorowania wrażenie. Relacja rozmówcy była logiczna i spójna, a powtarzane imię „Cthulhu” nie odpowiadało żadnym znanym zapisom. Enoch potraktował sprawę jako anomalię badawczą, dostrzegając powiązania z materiałami, które badał od czasu katastrofy morskiej.
Wkrótce po tych wydarzeniach jeden z jego dawnych masońskich znajomych umożliwił mu jednodniowy dostęp do rzadkiego woluminu znanego jako Manuskrypt z Sussex. Księga znajdowała się tymczasowo w jego posiadaniu i miała zostać przekazana kupcowi, dlatego czas na jej badanie był ściśle ograniczony. Enoch spędził cały dzień na lekturze i analizie tekstu. Zawarte w nim opisy i odniesienia potwierdzały elementy relacji ze Scotland Yard, utwierdzając go w przekonaniu, że natrafił na zjawiska wymagające dalszych, systematycznych badań.
W kolejnych latach jego zainteresowania całkowicie przesunęły się w stronę badań okultystycznych. Ostatecznie porzucił działalność akademicką, przechodząc na wcześniejszą emeryturę z Cambridge. Obecnie poświęca się wyłącznie prywatnym studiom nad zjawiskami nadnaturalnymi, próbując podporządkować je zasadom logicznego rozumowania i wykorzystać do własnych celów. W środowisku naukowym uchodzi dziś za ekscentryka i dziwaka, który od lat nie opublikował żadnej pracy. Enoch pozostaje wobec tych opinii całkowicie obojętny, skupiony wyłącznie na swoich projektach.